Losowa porada:

** Jeśli planujesz nie jechać do Kairu tylko np. chcesz wejść na góre Synaj nie musisz wykupywać wizy za 15$, wystarczy że zaznaczysz opcje "Synaj only" na karteczce którą wypełniasz na lotnisku **

 

** Przy WC czeka obsługa kibelkowa, nie trzeba płacić za ubikację ale wypada dać im 1$ **

 

** Internet w pokoju to koszt 195 L.E za 24h / nie polecam lepiej pojechać do miasta jest to koszt 3EURO za osobę w jedną stronę i tam znaleźć MCD i jest tam Internet za free, trzeba mieć laptopa. Za busika płaci się w recepcji, poproś a dadzą ci rozpiskę z godzinami odjazdów. **

 

** Rybek nie wolno karmić, ale jeśli chcemy aby zebrało się ich dużo w jednym miejscu pochyl się na pomoście i zdrap paznokciami ten mech który jest na pomoście po paru sekundach będzie pływać koło ciebie dużo różnych rybek **

Wakacje w Egipcie - 1 tydzień

 

Start - 05 sierpnia

 

Przylecieliśmy na lotnisko, po wyjściu z samolotu przyjemne ciepełko dało znać o sobie. Pierwszy papieros dopiero po odprawie i wkupieniu wizy przed autokarem. Sympatyczne jest to ze do hotelu Konrad jechaliśmy raptem 10 minut. Szybkie zakwaterowanie w hotelu, oczywiście boye hotelowe zawiozły bagaże do pokoju i już jesteśmy na miejscu. Lot samolotem z polski do Egiptu do skarm trwa cztery godziny. Szybki prysznic rozpakowanie walizek i ruszamy zwiedzać hotel i okolice. Poza ogromnym terenem hotelu jest pustynia wiec na razie oglądamy, co mamy do dyspozycji na jego terenie. Do morza bardzo blisko wielki basen gdzieś słychać jakąś muzykę. Czas cos zjeść idziemy do pierwszej restauracji, jedzenie dobre tego dnia było coś na styl europejski kurczaki frytki ciekawe czy będzie codziennie to samo czy będzie jakieś urozmaicenie. Po kolacji do baru i na animacje i tu zaskoczenie animacje były po angielsku, ale były na prawdę zajebiste, zwykle nie biorę udziału w tego typu rozrywkach, ale po paru drinkach przy barze dałem się namówić na jakieś tańce na scenie oczywiście nie sam z dużą grupa ludzi, ale to i tak do mnie nie podobne. Dzień skończyłem po północy potem były jakieś gry bingo, ale to raczej już nie dla mnie. W pokoju wszystko na plus poza drogim Internetem, jest jeszcze jakaś kafejka na terenie hotelu mam nadzieje, że są tam lepsze ceny. To tyle na dziś, każdy dzień uzupełni jeszcze moja żona o swoje spostrzeżenia.

 

06 sierpnia

 

Ciężka pobudka rano, lekki kac po tych wieczornych paru drinkach i na śniadanie. Nie podają nic specjalnego, ale jest w czym wybierać. Po śniadaniu kierunek plaża. Woda czysta ładnych parę metrów w morze postawiony jest pomost, którym można wyjść aż do samej rafy. W morzu pływają zajebiste kolorowe rybki. Na plaży są darmowe leżaki i ręczniki, drinki i napoje - czego więcej potrzeba? Wydaje mi się, że dużą zaletą Egiptu jest wiatr, który powoduje, że nie czuć temperatury, która jest np. wyższa niż w turcji. Na plaży oczywiście jak wszędzie atakują nas lokalni i zachęcają do różnych wycieczek, my ich spławiamy i czkamy do piątku, wtedy spotkamy się z naszą rezydentką. Gdzieś, wypadało by się ruszyć.

Parę godzin na plaży, Kolo południa poszliśmy nad basen. Tutaj sporo ludzi jakieś gry zabawy organizowane przez animatorów, drinki napoje itd. wszystko gratis są też jakieś przekąski. Basen bardzo duży różne głębokości dla każdego cos miłego. Jedzenie na obiedzie dobre, znowu spory wybór dla wybrednych frytki z kurczakiem, były też lokalne rarytasy jakieś kalmary itd. Po obiedzie mała siesta i trochę odpoczynku aż do kolacji. Btw. W TV jest jeden program polski polsat 2, więc nie jesteśmy całkiem odcięci od świata. Minusem może być to, że mamy barek w pokoju jednak to, co jest w nim jest płatne, zatem trzeba wyjść do baru wziąć sobie napój i wrócić do pokoju - to chyba standard w all inclusive =]

 

07 sierpnia

 

Okres, w którym się wybrałem do Egiptu to szczyt, jeśli chodzi o temperaturę, dużym plusem jest wiatr, dzięki któremu nie odczuwa się gorąca. Codziennie jest w restauracjach inna kuchnia, to trochę pod bajerowane, bo potraw tych innych jest tylko kilka + coś, co jest codziennie, typu frytki, kurczak spaghetti, pizze itd. ale jedzenie jest OK. Każdy się zapewne zastanawia jak to jest z tą klątwą faraona, czyli biegunka gorączka i bóle brzucha, niestety są problemy z żołądkiem właśnie popijam miętę, niestety duże ilości alkoholu nie pomagają wczoraj testowałem. Codziennie większość czasu spędzam nad morzem, wieje tam wiatr i jest przyjemniej nad basenem jest raczej bezwietrznie. Nad morzem jest pomost wysunięty głąb oceanu aż do rafy, pod wodą widok przepiękny, polecam wziąć maskę i pooglądać dużo kolorowych rybek i piękne dno morskie.

 

08 sierpnia

 

Wyprawa do miasta - wyjechaliśmy o 11:00 z hotelu do Nama Bay jest jakieś 16km. Miasto nie wygląda zbyt ciekawie, wszędzie obecny dziwny zapach, różne nieciekawe zapachy. Dużo sprzedawców od razu atakuje i zaprasza do swoich sklepów ciężko się od nich opędzić znają angielski, francuski, włoski trochę słów po polsku i nonstop trują dupę! Weszliśmy do KFC w środku tak śmierdziało ze musieliśmy wyjść. Jeśli chodzi o jakieś zakupy pamiątki jest masa sklepów straganów i ceny są różne, dla porównania za papirusa w sklepie przy hotelu koleś wołał 20$ a na mieście są po 1$ za sztukę. Zdecydowanie trzeba wiedzieć co się chcę kupić bo jest masa różnych pierdołek pamiątek - spacerować się za bardzo nie chcę bo z nieba się leje żar, za parę dni planujemy pojechać wieczorem wiec napiszę coś więcej na ten temat, są tam jakieś sklepy duty free shops ale jeszcze ich nie zwiedzałem. Po powrocie polecieliśmy szybko nad morze żeby złapać jeszcze trochę słońca i ponurkować z maską, ludzie kupują tutaj aparaty wodoszczelne i pstrykają rybką fotki pod wodą - są naprawdę zajebistę widoki na rafie.

 

09 sierpnia

 

Powoli dni zaczynają wyglądać podobnie: śniadanie, plaża, basen, obiad. o tu było dziś coś ciekawego były różne ryby z grila małe duże fajnie jedzenie, wieczorami powoli sączymy alkohole kupione w Polsce na lotnisku 1litr żubrówki 30zł a mamy kilka litrów, więc jest wesoło. Owszem można iść do baru i pić drinki ale wtedy będziemy zmuszeni słuchać wszędzie obecnych drących ryje Włochów ;) Zmieniając temat w Egipcie są bardzo tanie leki jeśli czegoś potrzebujecie w mieście jest dużo aptek gdzie można się zaopatrzyć we wszystko co potrzeba.

 

10 sierpnia

 

Rano zapisaliśmy się na wycieczkę do aquaparku jak wrócimy to opiszę, mieliśmy wybrać się też n górę Synaj, ale chyba jesteśmy jednak zbyt leniwi do takich wypraw. ale z tego co wiem pod górę idzie się 2-4 godziny na szczycie jest zimno trzeba zabrać ciepłe ciuszki plus koc koszt 1$ śmierdzący jak za szybko wejdziecie to trochę trzeba czekać na wschód, podobno widok niesamowity, schodzi się szybciej ale jest to zdecydowanie bardziej męczące.

 

11 sierpnia

 

Dziś dziewczyny zdecydowały się na dwu godzinny masaż, ciekawe czy im to wyjdzie na dobre koszt 50EURO za osobę. Chyba za dużo już tego słońca, bo skóra zaczyna mi schodzić z pleców, najprzyjemniejsze jest siedzenie w morzu na małym leżaku w wodzie po kolana jest chłodno, ale słońce bardzo szybko łapie - polecam. Jeśli chcesz mieć dobre miejsce na plaży proponuje pójść rano przed śniadaniem, wziąć ręczniki ( są darmowe, ale jak nie oddasz to płacisz a nie ) i zająć sobie upatrzone miejsce, niestety tak wszyscy robią później jak pójdziesz będzie mało wolnych miejsc w pierwszej lini od morza.

Zdjęcia - czyli pare fotek mojego autorstwa.

Drugi tydzień wakacji - co robiłem w drugim tygodniu.

Losowa porada:

** Lepiej mieć dolary do miasta często widać ceny za coś w stylu 5$/5EURO czyli dla nich to samo - dla nas raczej nie **

 

** Jeśli masz problemy z biegunką i brzuchem, nie pij niczego NIEGAZOWANEGO soków na śniadanie innych napojów które szybko fermentują, możesz pić gazowane napoje, żeby się szybko wyleczyć, poproś w restauracji o mięte/herbatę zadzwoń do recepcji pod numer 66 i poproś o taki mały czajnik elektryczny i pij ciepłą miętę/herbatę - rano będzie już ok. **

 

** W sklepie w hotelu możesz kupić zdjęcia robione na rafie rybek i samej rafy, nie opłaca się kupować aparatu i próbować robić samemu, bo aż takich ładnych fotek się nie zrobi samemu - 30 fotek + album = 30$ + 25$ = 55$ i mamy zajefajną pamiątkę **

Linki: